-
Czwartek, 17 lutego 2011
-
Jutrzejszy poranek spedzamy w Amirze, po czym ruszamy na dwa ostatnie dni do Delhi.
-
Jak to nie duzo potrzeba do szczescia ;-) Mam nadzieje, ze zdjecia oddadza ta szczesliwa mine spelnionej kobiety ;)
-
Natalia, po wizycie na straganie, wrocila z kilkoma pekami bananow i... kolejne kwadranse mijaly na karmieniu malp wokol jednej ze swiatyn ;-)
-
Od wczoraj goscimy u CouchSurfera w stolicy Rajasthanu, czyli Jaipyrze, zwanym takze "Rozowym Miastem". Po obejrzeniu zdjec wszystkie "przydomki" beda oczywiste
-
Tam tez, nad brzegami swietego jeziora, oczyscilismy nasze ciala i umysly ze zlej karmy. Tym samym dla naszych rodzin "wykupilismy" dobra karme.
-
Kolejne dni spedzilismy w swietym Puszkarze snujac sie waskimi uliczkami posrod niezliczonych straganow ponadkilometrowego bazaru.
-
...wspanialy fort gorujacy nad miastem i wsluchac sie w odglosy modlow o swicie.
-
Jodhpur, czyli "Blekitne Miasto" (w odroznieniu od "Bialego Miasta", czyli Udajpuru) goscil nas tylko przez jeden dzien. Niemniej jednak warto bylo odwiedzic...
-
-
Środa, 9 lutego 2011
-
Od soboty jestem juz z Natalia i razem przemierzamy ten zdumiewajacy kraj kierujac sie w strone Rajasthanu. Dzisiaj opuszczamy Agre.
-
-
Sobota, 5 lutego 2011
-
Wrocilem szczesciwie do cywilizacji, czyli od dzisiaj jestem juz w Indiach. Hmmm... tutaj dopiero odpoczywam od zgielku Birmy i Bangladszu :)
-
-
Środa, 2 lutego 2011
-
Polecam kilka zdjec na: [traveladventures.org](s)
-
I nie jest to statek turystyczny. Jak na razie jestem jedynym obcokrajowcem, ktory kupil bilet (co zwykle robi sie kilka-kilkanascie dni wczesniej).
-
... o ile nie bedzie mgiel na rzece, bo wtedy podroz moze sie wydluzyc nawet dwukrotnie ;) Niewiele pozostalo juz na swiecie takich zabytkow, ktore wcaz plywaja
-
Bangladeszu nie da sie porownac z niszym innym na Ziemi. Jestem zachwycony. Dzisiaj wieczorem ruszam 95-letnim parowcem w glab kraju. Do Dhaki wroce w piatek,
-
-
Poniedziałek, 31 stycznia 2011
-
Powrocilem do cywilizacji, caly i zdrowy (mam nadzieje). Dzisiaj zjem cos normalnego w Bangkoku i uciekam do Bangladeszu :)
-
-
Czwartek, 27 stycznia 2011
-
Treking okazal sie jednym z ladniejszych, jakie kiedykolwiek udal mi sie zrobic :) Mam nadzieje, ze zdjecia przynajmniej w czesci oddadza magie tych miejsc.
-
-
Niedziela, 23 stycznia 2011
-
... bede maszerowal w strone Jeziora Inle, nad ktorym tez chwile posiedze. W poniedzialek wylatuje z Yangon do Dakhi, stolicy Bangladeszu.
-
Po dniu spedzonym w Yangon (do niedawna stolicy kraju) przenioslem sie do Mandalay, a nastepnie do Bagan. Rano wyruszam do Kalaw, skad przez kolejne 3 dni...
-
Od srody jestem juz w Birmie. Kraj jest na swoj sposob wyjatkowy, niezwykle intrygujacy i pelen zaskakujacych miejsc.
-
-
Wtorek, 18 stycznia 2011
-
Zatem cierpliwosc wskazana jest az do 5 lutego.
-
W zwiazku z tym czestotliwosc moich wpisow zdecydowanie zmniejszy sie. Nie licze na to, zeby w Bangladeszu bylo zdecydowanie lepiej :(
-
... moga sobie pozwolic tylko elity. Moze to wydawac sie dla nas dziwne, ale takie kraje jeszcze istnieja.
-
Elektrycznosc to nie jest dobro powszechne i dostepne kazdemu o kazdej porze dnia. Telefony komorkowe zagraniczne nie dzialaja, a na posiadanie lokalnych...
-
Jutro rano lece juz do Birmy. Do tego kraju cywilizacja dociera bardzo powoli, a ta, ktorej sie uda, jest mocno ograniczana przez tamtejszy rzad.
-
To bylo niesamowite.
-
... jeszcze wiecej handlarzy wymieniajacych swoje "fanty" na te potrzebne, gwar, targowanie, a wszystko na kolyszacych sie na Mekongu lodziach.
-
Robienie zakupow na plywajacym bazarze jest z pewnoscia niezapomnianym przezyciem. Setki lodzi, wiekszych i mniejszych, wypelnionych po brzegi towarami...
-
-
Niedziela, 16 stycznia 2011
-
... a wlasciciel czestuje mnie cieplutkimi, smazonymi osmiorniczkami... Pychotka! Poza tym, ze strasznie to mile :) Uwielbiam Azje :-)
-
Siedze sobie teraz w kafejce internetowej (nawet nie maja tutaj skajpa), szukam CSerow w Birmie (teoretycznie niemozliwe - prawnie surowo zabronione), ...
-
... na plywajacy bazar.
-
Dzisiejsza noc spedzam w jednym z miasteczek nad Mekongiem. Jutro przenosze sie na inna odnoge rzeki, a pojutrze rano wybieram sie, oczywiscie lodzia, ...
-
... przesiasc sie na tradycyjna lodz wioslowa (oczywiscie wietnamski, "srubowy" sposob wioslowania) i poplynac odnogami w glad dziczy.
-
Alez ta rzeka jest niesamowita! U ujscia prawie nie widac drugiego brzegu. Ruch na niej jak na Marszalkowskiej. Zeby zaznac ciszy i spokoju musialem...
-
Po calym dniu spedzonym w Saigonie (dzisiaj to juz Ho Chi Minh City), odrobine zmeczony wielkomiejskim zgielkiem ucieklem do delty Mekongu.
-
to dopiero poczatek.. ;-) Chyba to nie miejsce, zeby pisac wiecej o przemieszczaniu sie, Mama tez czyta tego bloga ;-)
-
..komunikacji. Sam korzystam z niego codziennie i takich chwil grozy to juz dawno nie przezylem ;-) Jazda motocyklem pod prad, z naprzecdiwka 200 innych dwuslad
-
Wystarczy wyobrazic sobie aglomeracje, w ktorej zyje 10 milionow ludzi i zarejestrowanych jest 9 milionow motocykli... Jest to jednak jedyny niezawodny srodek..
-
I rzeczywiscie dzieje sie... Przyslowiowy "saigon" to w rzeczywistosci miasto sprawiajace wrazenie nieslychanego chaosu...
-
-
Piątek, 14 stycznia 2011
-
Nie sadzilem, ze nic nie robienie jest az tak meczace ;-) Alez nuda na tych plazach. Dobrze, ze juz jutro bede w Wietnamie, tam bedzie sie dzialo...
-
-
Czwartek, 13 stycznia 2011
-
Jutro w nocy, po dwoch dniach odpoczynku nad morzem (od kiedy jestem wAzji plywalem dopiero raz :( wyjezdzam do Wietnamu, a wlasciwie do Sajgonu i delty Mekongu
-
W nocy przenioslem sie sypialnym autobusem (!!!) do Sihanoukville na wybrzezu Kambodzy przy Zatoce Tajskiej. Do jutra nie zamierzam robic nic poza leniuchowanie
-
-
Środa, 12 stycznia 2011
-
Jest to jedno z miesc, ktore bezwzglednie chcialem zobaczyc w zyciu. Wedlug niektorych to osmy cud swiata.
-
Trudno sie temu dziwic. W Angkorze, stolicy Kmerow, mieszkalo milion ludzi podczas gdy w Londynie zaledwie 50 tysiecy.
-
Angkor jest ogromny. Dzisiaj zrobilem prawie 50 km zwiedzajac jego niesamowite swiatynie.
-
Od razu wypozyczylem rower i ruszylem ogladac swiatynie. Jest ich bezlik. zachod slonca pomiedzy ruinami tego antycznego miejsca na dlugo zostanie w pamieci.
-
